Współczesne rolnictwo: Niezależnie od tego, czy chodzi o orkę, siew czy nawożenie – stosowanie nowoczesnych maszyn pozwala dzisiaj rolnikom uprawiać ogromne pola. | Zdjęcie: Pixabay
Jaką rolę odgrywa rolnictwo?
Pierwotni ludzie byli koczownikami – nie mieli stałego miejsca zamieszkania i żyli z łowiectwa oraz zbieractwa. Dopiero około 12 000 lat temu, wraz z końcem ostatniej epoki lodowej i wzrostem liczby ludności, nasi przodkowie w Ameryce, Chinach i na Bliskim Wschodzie niemal jednocześnie zdecydowali się na osiadły tryb życia. Ta zmiana umożliwiła uprawę roślin. Rośliny mogły być m.in. wykorzystywane do karmienia zwierząt, które dostarczały mleka i jaj lub były hodowane na mięso. Tak narodziły się rolnictwo i hodowla zwierząt gospodarskich, dziś określane wspólnym mianem „rolnictwa”.
Metody rolnicze wielokrotnie zmieniały się na przestrzeni wieków. Już około 5 000 lat temu stosowano pługi do spulchniania gleby i wysiewu nasion. Początkowo ciągnęły je woły, które od VIII wieku zastępowano wydajniejszymi końmi. Współcześnie w rolnictwie wykorzystuje się liczne maszyny ułatwiające pracę człowieka. Systemy nawadniające umożliwiają podlewanie dużych obszarów pól, a stosowanie środków ochrony roślin i nawozów zwiększa plony. Pestycydy chronią rośliny przed chwastami i szkodnikami, natomiast nawozy sprzyjają intensywnemu wzrostowi roślin.
Światowa populacja rośnie, a wraz z nią – zwłaszcza zapotrzebowanie na produkty mięsne. W ciągu ostatnich 50 lat globalne spożycie mięsa na osobę wzrosło około 1,5-krotnie. Aby sprostać temu popytowi, stale zwiększa się także stosowanie pestycydów i nawozów.

Monokultur | Foto: Pixabay
Dlaczego rolnictwo negatywnie oddziałuje na środowisko?
Uprawa roślin i hodowla zwierząt wymagają dużych powierzchni. W 2015 roku ponad połowa terytorium Niemiec była wykorzystywana rolniczo, podczas gdy jeziora, rzeki i kanały zajmowały jedynie 2,4% powierzchni kraju. Rozszerzanie obszarów rolniczych powoduje liczne problemy środowiskowe – na polach uprawnych często rośnie tylko jeden gatunek roślin, co prowadzi do spadku bioróżnorodności w porównaniu z terenami naturalnymi.
Kolejnym problemem jest duże zapotrzebowanie rolnictwa na wodę do nawadniania pól. Woda ta pobierana jest z rzek, które w regionach o niskich opadach mogą częściowo wysychać w wyniku nadmiernej eksploatacji.
Rzeki są również obciążane substancjami szkodliwymi i nadmiarem składników odżywczych. Główną przyczyną jest stosowanie w rolnictwie pestycydów i nawozów. Pestycydy spłukiwane przez deszcz trafiają do gleby, gdzie częściowo są pobierane przez rośliny. Pozostała część przedostaje się wraz z wodą opadową do wód gruntowych i rzek. Tam wyrządzają one poważne szkody organizmom wodnym. Wiele pestycydów jest bardzo trwałych i kumuluje się w łańcuchu pokarmowym, zaburzając rozród zwierząt i wywołując reakcje stresowe – od larw owadów, przez płazy, aż po ryby i ptaki wodne. Ostatecznie szkodliwe substancje często trafiają także na nasz talerz.
Równie poważnym problemem są nawozy, w tym produkty przemiany materii zwierząt gospodarskich, czyli gnojowica. Dostarczają one do wód duże ilości azotu i fosforu. Nadmiar tych składników prowadzi do nadmiernego rozwoju roślin i glonów, co może skutkować deficytem tlenu w wodzie, śnięciem ryb, intensywnym rozwojem bakterii, a nawet powstawaniem grzybów wodnych.

Bewässerungsanlage | Foto: Pixabay
Co mogą zrobić rolnicy na rzecz ochrony wód?
Nawadnianie pól stanowi duże wyzwanie dla ludzi i środowiska, szczególnie w regionach o niewielkich opadach. Pobór wody z rzek często przewyższa ilość wody uzupełnianej przez deszcze. Ponadto przy transporcie wody na duże odległości za pomocą otwartych systemów nawadniających traci się często ponad 25% zasobów w wyniku parowania i przesiąkania. Straty te można ograniczyć, stosując zamknięte rurociągi.
Aby ograniczyć negatywny wpływ pestycydów i nawozów na organizmy wodne, konieczne jest odpowiedzialne ich stosowanie. Obejmuje to przestrzeganie okresów zakazu nawożenia, szczególnie jesienią i zimą, gdy gleby są słabo porośnięte roślinnością. Rozwiązanie to często spotyka się jednak z oporem rolników, obawiających się spadku plonów.
Pomocne mogą być również szerokie strefy ochronne pomiędzy polami a ciekami wodnymi. Takie obszary, zwane pasami buforowymi wzdłuż wód, porośnięte są roślinnością brzegową, która działa jak naturalny filtr, zatrzymując i rozkładając zanieczyszczenia pochodzące z rolnictwa. Jednocześnie zapewniają one schronienie wielu zwierzętom i często pełnią funkcję tarlisk dla ryb oraz płazów.